Historia zemsty, czyli Opowieść o 47 roninach

Po „Opowieść o 47 roninach” sięgnąłem wczoraj wieczorem i nie sądziłem, że już dziś będę mógł odstawić książkę na półkę (w sensie, że szybko ją skończyłem). O znanej legendzie z tytułowymi roninami w roli głównej słyszał chyba każdy, kto choć trochę interesuje się kulturą Japonii. Jest to motyw znany, wykorzystywany w sztukach, filmach i literaturze. Sam pierwszy raz z historią o zemście spotkałem się w krótkim utworze Borgesa, zawartym w „Powszechnej historii nikczemności”. Kolejnej próby odtworzenia historii podjął się John Allyn. Nigdy o gościu nie słyszałem.

„Opowieść o 47 roninach” to opowieść o zemście. W wyniku prowokacji niegodziwego dworskiego urzędnika, impulsywny pan Asano zostaje zmuszony do popełnienia rytualnego samobójstwa. Jego rodzina zostaje rozbita, ziemia przepada, a służący mu samurajowie zostają zawieszeni w próżni. I to właśnie o nich opowiada książka. Zmuszeni wieść życie roninów poprzysięgają zemstę. Nim jednak jej dokonają, muszą uzbroić się w cierpliwość, wytrzymać czujne spojrzenia licznych szpiegów, upaść na samo dno. Nigdy jednak nie zapominają o swojej powinności.

Powieść pisana jest raczej oszczędnym językiem. Wiele wątków aż prosi się o rozwinięcie. Czasem też chciałoby się więcej przeczytać o samej kulturze, chciałoby się spojrzeć na dokładniej odmalowane realia Japonii XVIII wieku. Tak się jednak nie dzieje. Opowieść pędzi przed siebie, a wraz z nią czytelnicy. Nie ma wiele okazji, by się zatrzymać choć na moment. Jedni uznają to za wadę, inni za zaletę. Szukający lekkiej i sprawnej lektury na jeden lub dwa wieczory będą zadowoleni. Pozostali z nutą rozczarowania zorientują się, że dobrnęli już do ostatniej strony.

Uważam ponadto, że książka Allyna jest dość zamerykanizowanym odbiciem japońskiej legendy. Wydaje mi się, że dokonano w powieści kilku zabiegów mających zwyczajnie zwiększyć przystępność książki. Dzięki temu szersze grono odbiorców będzie miało okazję się z nim zapoznać. „Opowieść o 47 roninach” powinna być jednak tylko wstępem i tylko jako taki polecałbym tę książkę. Po przeczytaniu jej spróbujcie krótkiej formy wspomnianego przeze mnie Borgesa, poszukajcie filmu, przyjrzyjcie się innym interpretacjom historii.

Na sam koniec wspomnę jeszcze o wydaniu i wrażeniach estetycznych. Książka wydana była już parę lat temu nakładem innego wydawnictwa, ja natomiast posiadam egzemplarz wydany przez Fabrykę Słów. Okładka miękka, a na niej fotografia anonimowego samuraja. Jest po prostu ładna i przyciąga oko. Pierwsze strony poszczególnych rozdziałów mają ciekawe marginesy. Zaletą książki jest też to, że można do niej usiąść po męczącym dniu i nie cierpieć z powodu zbyt małej czcionki. Radość dla oczu. Błędów nie odnotowano. Pod względem wydania nie mogę książce nic zarzucić.

 Ocena: 75%

Tytuł: Opowieść o 47 roninach

Autor: John Allyn

Wydawca: Fabryka Słów

Liczba stron: 222

Cena: 33,60 zł

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s